poniedziałek, 9 maja 2016

Kulturalnie: "Mała opiekunka mamusi"

Witajcie. :)




























Niedawno, oczywiście jakby nie inaczej, w pociągu, udało mi się przeczytać kolejną książkę, która znalazła się w marcowym Chillboxie. Chciałabym powiedzieć kilka słów na jej temat.;)
Informacje o książce: 

Małżeństwo Casey i Mike Watson postanawia wziąć pod opiekę 9 - letnią Abigail. Są oni autentycznymi ludźmi, którzy postanowili być rodzicami zastępczymi i pomagać potrzebującym, zagubionym dzieciom. 
Abby nie jest typowym dzieckiem. Nie jest to z tych rozwrzeszczanych, niekochanych, niepotrzebnych nikomu dzieci, z myślami samobójczymi czy innymi grzeszkami na sumieniu. Abby jest dzieckiem, które... nigdy nim tak naprawdę nie było. Już od najmłodszych lat musiała stawić czoła problemom, które mogłyby przerosnąć niejednego dorosłego. Dziewczynka znalazła się u Watsonów z powodu trudnej sytuacji rodzinnej, zaraz po tym, kiedy jej schorowana na stwardnienie rozsiane matka wylądowała w szpitalu. Dziewczynka początkowo nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych - codziennie grzecznie chodziła do szkoły, nauczyciele czy sąsiedzi nie mieli się na co skarżyć. Niestety, demony przeszłości dają o sobie znać w różny sposób... w jaki? Nie powiem, nie chcę zdradzać całej fabuły. 


"Mała opiekunka mamusi" jest książką z serii skrzywdzone. Opowiada autentyczną historię. Są to książki niekiedy smutne, niekiedy przerażające, ale niestety, świat nie jest idealny i jego nie da się naprawić, ale takie rodziny jak chociażby małżeństwo Watsonów chciałoby chociaż zmienić świat dla kilku osób. I taką dziewczynką jest Abby. Jak już wcześniej wspomniałam, jest ona zupełnie inna od dzieci, które trafiły do Casey i Mike'a wcześniej. Nie była ona bita, głodna czy niekochana. Jej matka się pogubiła i chciała  pomóc dziewczynce. Niestety, skrzywdziła ją w jakiś sposób, ostatecznie książka kończy się happy endem. 


Uważam, że książka może zainteresować każdego, kto lubi historie smutne i z życia wzięte. Sama dzięki tej książce zrozumiałam wiele i jeszcze bardziej się utwierdziłam w przekonaniu, że dziecku nie należy zabierać dzieciństwa. Abby już od najmłodszych lat musiała zachowywać się jak dorosły, przez co nie zasmakowała dzieciństwa, co niekoniecznie było dobre dla jej psychiki. 


Lubicie tego typu literaturę? Czytaliście tę albo inną/-e książki z tej serii? Jak wrażenia? :)
Pozdrawiam. 

33 komentarze:

  1. Rzeczywiście tematyka smutna, ale czasem lubię coś cięższego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, tematyka ciężka.... Czasami sięgam po takie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja, z chęcią przeczytałabym tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Stwardnienie rozsiane to okropna choroba, dlateo tematyka ciężka... ale ja takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię takie książki, zmuszają do empatii i dają do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka brzmi bardzo ciekawie, zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za tego typu literaturą :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tej serii czytałam: "Skrzywdzona. Moja historia" i "Wszystko pamiętam tatusiu". Książki są ciężkie ze względu na temat przewodni, ale jakkolwiek to zabrzmi ja 'lubię' czytać właśnie taką literaturę.

    Zapraszam do udziału w konkursie na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytałabym coś, co skłania do głębszej refleksji :) Pozdrawiam Kochana :) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię książki o takiej cięższej tematyce, ale zwykle sięgam po nie jesienią, nie mam pojęcia czemu tak jest. Teraz sięgam po nieco lżejszą literaturę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciężka tematyka, nie do końca za takimi przepadam - wychodzę z założenia, że książki mają mnie zrelaksować, a nie wprawić w melancholię. Czasem jednak sięgam po takie tytuły i zazwyczaj dużo się później nad nimi zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakończenia książki nie znam ale po przeczytaniu tego wpisu, mam wrażenie, że nie znajdzie się tam happy endu. Historia wydaje się być ciekawa ale też smutna, więc to chyba jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę zdradzać fabuły, ale takiego do końca "happy endu" to i nie ma, ale szczęśliwie dziewczynka trafia tam, gdzie chce, a państwo Watson mogą być zadowoleni ze swojej pracy, chociaż przed Abby jeszcze sporo wysiłku nad powrotem do normalności ;)

      Usuń
  13. Bardzo chętnie przeczytam, nie wiem czemu ale lubię smutne opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ksiązka na pewno ciekawa ale mnie urzekł ten królik D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten króliczek jest cudny - wybacz, ale nie mogłam się skupić na książce przez niego :D Nie lubię takich książek - są dla mnie za ciężkie + w połowie zaczynam się rozpraszać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lektura ta odbiega od tej co czytam, ale przy przeczytaniu kilku stron może by mnie wciągnęła?

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się ciekawie. =)
    Teraz mnie ciekawi jakie jest zakończenie. =D

    OdpowiedzUsuń
  18. Smutna i zarazem bardzo ciekawa lektura... z chęcią bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasami żałuję, że nie mam czasu na czytanie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam czasu, tylko w pociągu sobie to nadrabiam :(

      Usuń
  20. Lubię takie historię i chętnie sięgnę po tą książkę.
    Zostaje na dłużej i dołączam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami czytam książki z takich "cięższych" kategorii i na długo zapadają w pamięć. A opisem mnie zainteresowałaś, może kiedyś wypatrzę ją w bibliotece;)

    OdpowiedzUsuń
  22. oj świat jest pełen kontrastów jeden przeżywa prawdziwe tragedie podczas gdy ludzie robią z igły widły...

    OdpowiedzUsuń
  23. Osobiście uwielbiam kryminały i po takie najczęściej sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Osobiście uwielbiam kryminały i po takie najczęściej sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z tego typu polecam książkę ,,Bez mojej zgody" też jest fajna :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za tego typu literaturą, ale czasem czytam.

    OdpowiedzUsuń