15:00:00

Nowości października & podsumowanie miesiąca & trochę muzycznie

Cześć! 
Duszę się niemiłosiernie w tym Krakowie, aż znowu chcę wrócić do domu. Uwielbiam te lasy, łąki, pola, świeże powietrze, które tam mam, a którego w Krk mi brakuje. Ale znalazłam chwilę czasu na naskrobanie czegoś na klawiaturze;).

W październiku miałam za bardzo nie szaleć z zakupami, niestety niezbyt się udało.
Na początku miesiąca zrobiłam malutkie zakupy w Biedronce.




1. Biosilk, Maracuja Oil - z myślą o włosach
2. Joanna, Peeling myjący z żurawiną - musiałam, uwielbiam te peelingi, a żurawinowego jeszcze nie miałam
3. Bell, lakier do paznokci, biały. Już raz z niego korzystałam i przypomniałam sobie, dlaczego nie kupuję białych lakierów - najzwyczajniej w świecie nie podoba mi się on na paznokciach, a z paznokciami nie szaleję, zdobień nie robię, oddałam współlokatorce. 

Byłam pewna, że to będzie koniec moich kosmetycznych zakupów w tym miesiącu, niestety poległam. Najpierw w Lidlu, a potem w Biedronce za sprawą oferty kosmetycznej :(.


4. 5. 6. Cień, Masło do ciała: Mango, kokos i czekolada. Uwielbiam wszelkiego rodzaju smarowidła do ciała, a te wyglądają uroczo w tych pojemnikach (nigdy w takich nie miałam, więc tym bardziej zapragnęłam, a że na zapach nie mogłam się zdecydować, wzięłam wszystkie :D. Kosztowały 10zł/sztuka). 
7. Cień, mydło do rąk: Oliwka. Pięknie pachnie, już w użyciu, nie wysusza skóry. 


8. Lirene, Płyn do higieny intymnej
9. Eveline, Zestaw do pielęgnacji paznokci
10. Carea, Zestaw płatki kosmetyczne + patyczki higieniczne
11. Marion, Olejek do włosów
12. Lirene, Brzoskwiniowy peeling do ciała

Oprócz tego w październiku otrzymałam paczkę od Patrycji, w której znalazło się sześć kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy. 


Więcej o tym w TYM poście.


Otrzymałam również zestaw próbek od Pani Bernadety. Część już zużyłam, ale o tym napiszę w innym poście;).

Miałam w październiku otrzymać jeszcze jedną paczkę, którą wygrałam w rozdaniu... Początkowo dziewczyna zaproponowała spotkanie (też mieszka w Krk), po czym napisała, że nie ma czasu i wyśle pocztą. Adres jej dałam, czekałam na przesyłkę ok 3 tygodni i... nic. Napisałam z pytaniem, co się z paczuszką stało, a ona odpisała, że przeprasza, że zapomniała, że pierwsze co zrobi to spakuje i wyśle. Minął już lekko ponad tydzień i nadal nic. Postanowiłam jeszcze poczekać tydzień, a jak nie, to utworzę czarną listę (widziałam coś takiego na innych blogach, pomysł świetny), bo jednak jeśli organizuje się konkursy, to trzeba być konsekwentnym i nie kończyć ich tylko na ogłoszeniu, kto wygrał...
Edit z 10.11 - paczuszka już u mnie, Na pewno pochwalę się Wam zawartością! Jestem wyrozumiała, dziewczyna zapomniała, ja się upomniałam (chociaż podejrzewałam, że to PocztaPolska coś z nią zrobiła, raz dostałam kartkę urodzinową miesiąc po :P), nie gniewam się, bo nie ma tak naprawdę czym. W sumie szkoda, że początkowo ona nie miała czasu, teraz obie nie mamy czasu, a w sumie poznałabym kogoś nowego, skoro miałam taką okazję. :)

Od pewnego czasu zastanawiałam się nad zakupem jakiegoś kosmetycznego pudełka. Przeglądałam blogi, czytałam o zawartości i kiedy zobaczyłam, co znalazło się w październikowym Chillboxie, przepadłam i zakupiłam sobie listopadowe pudełko! Potraktowałam ten zakup jako nagrodę pocieszenia za to, że dzisiaj nie jadę na koncert mojego ulubionego zespołu w Warszawie - w stolicy umiem tylko przesiąść się z autobusu na pociąg jak jadę na stancję/do domu rodzinnego. Poza tym musiałabym wliczyć koszta związane z podróżą i noclegiem... Już trudno. Jak się zdecydują znowu dać koncert w Krakowie, to będę w stanie nawet w środku sesji iść na niego! 

W styczniu bawiłam się z Wami zacnie, kochany Delain!
Nie wiem, czy znacie ten zespół, jest to holenderski zespół wykonujący muzykę z pogranicza gothic metalu oraz symfonicznego metalu. Wiele ich piosenek uwielbiam, a ulubioną pragnę Wam przedstawić!



Jeszcze foteczka ze styczniowego koncertu w Krakowie, kiedy Delain grało przed gwiazdą wieczoru - Sabatonem. Chociaż to dla mnie Delain był numerem jeden tego wieczoru!

Zdjęcie kiepskie, bo kiepski aparat  w telefonie + ciężko robić zdjęcia nie stojąc z przodu. Chociaż i tak dumna byłam, że udało mi się z końca dopchać prawie na początek - zespołów było 4, w tym Delain występował jako przedostatni, a ja przybyłam dopiero kiedy zaczynał grać drugi zespół - wcześniej miałam zajęcia na uczelni. 

Z zakupów niekosmetycznych skusiłam się na kurteczkę zimową oraz koszulkę z... Minionkami!
Kurtka zimowa, Orsay
Koszulka Minionki, C&A
I to by było na tyle, jeżeli chodzi o zakupy w październiku inne niż spożywcze. Osobiście nie chciałam tak bardzo szaleć, ponieważ zbliżają się święta, więc trzeba myśleć o prezentach dla najbliższych.

Wspominałam, że zaczęłam "dietę". Dieta oczywiście nie polegała na odmawianiu sobie wszystkiego i wcinania zieleniny (którą w sumie bardzo lubię), a na zmianie nawyków żywieniowych. Zawsze byłam trochę okrąglejsza od innych, ale znam świetny sposób, aby to zmienić - dużo ruchu i zdrowe jedzenie. Co do jedzenia - zaprzestałam używać sosów, mniejsze porcje, więcej warzyw, więcej gotowania w domu, mniej na mieście, kupuję teraz pojedyncze składniki i sama pichcę, zamiast kupować gotowe w sklepie. Co do ruchu, w liceum było go znacznie więcej. Na studiach jakoś się po części rozleniwiłam, po części choruję na brak czasu... na szczęście mam WF, więc chociaż raz w tygodniu jesteśmy katowane przez pana Piotra... powiem szczerze, że bardzo lubię ten dzień-dwa po zajęciach pojęczeć na ból tyłka czy nóg - przynajmniej wiem, że coś robiłam. :D 
Pochwalę się, że w październiku bez głodu udało mi się schudnąć nieco ponad 2 kg, co uważam za świetny wynik. A jak mówiłam, wcale nie poszczę a i czasami pozwolę sobie zaszaleć - tylko zamiast tabliczki, wcinam kosteczkę czekolady. ;)
Współlokatorzy się ze mnie śmieją, a ja pstrykałam fotki moich obiadków i wrzucałam na instagram. Nigdy nie spodziewałam się, że będę potrafiła zrobić zjadliwe posiłki. Przeważnie robiłam jakieś proste, mało wymagające dania i chociaż do master chefa mi sporo brakuje, to jakoś byłam w stanie smacznie zjeść. Ci z Was, którzy widzieli moje konto na insta, pewnie część ze zdjęć znają, ale mimo to postanowiłam wrzucić je na bloga, w końcu podsumowuje miesiąc, a na ciężkiej nauce, zakupach i zużyciach się ten miesiąc nie kończy. ^^



Jak widać przeważa makaron, warzywa i kurczak. Jutro planuję zrobić indyka, też dobry, a jakie dobre i zdrowe ma mięso.

A Wy co ciekawego kupiłyście w październiku?
Polecicie mi jakiś smaczny i fit obiadek?
Pozdrawiam cieplutko!

71 komentarzy:

  1. Świetne zakupy :) Ja ostatnio z zakupami nie szaleje więc kupiłam tylko potrzebne rzeczy :) Bardzo smaczne wyglądają Twoje posiłki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kosmetyki z Cien. A masła w tych słojach wyglądają naprawdę przeuroczo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam wyrobionej opinii na ich temat:)

      Usuń
  3. Ta koszulka w minionki jest słodka <3. Ja muszę sobie kupić jakiś płaszczyk w najbliższym czasie tylko nie wiem kiedy to nastąpi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już od jakiś... hmm 4 lat płaszczyk i na razie jestem z niego zadowolona :D Powodzenia abyś znalazła jakiś fajny!

      Usuń
  4. Super zakupki, a posiłki mmm smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zakupy :) Masła cien wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam, te masełka do ciała w Lidlu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się opakowanie i niska cena spodobały, że grzech nie kupić! :)

      Usuń
  7. Te peelingi z Joanny tak świetnie pachną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony zapach to gruszka!:)

      Usuń
  8. Fajne zakupy, nie widziałam tych kosmetyków z cien :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę powodzenia w diecie, o tej porze roku jest o to bardzo trudno zwłaszcza mi. Jesień to czas gdy czekolada mnie bardziej kusi niż zwykle. U mnie również po szkole znacznie gorzej z ruchem i naprawdę ciężko zmotywować się do czegokolwiek :P Podobają mi się twoje dania, lubię makarony razowe ! Mi dużo w diecie dało zamiana soków z kartonów na te z sokowirówki. No i brak cukru w kawie i herbacie ( tutaj z początku było ciężko bo wszystko gorzkie ale teraz po 3 latach nie słodzenia nie wypiję już słodzonej kawy)

    Ja na boxy się skusiłam w promocji i cieszę się że nie kupiłam pudełek w normalnej cenie. Przekonałam się o co w tym chodzi i już mnie nie kusi kupno kolejnych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (Nie)dziękuję! Jesień niestety jest ciężkim okresem, ale jakoś daje radę, nie jest drastycznie, tylko zmieniam nawyki żywieniowe, co mi się bardzo podoba. Soków nie pije prawie w ogóle, chociaż są smaczne, z powodu ilości kcal i jeszcze większej ilości cukrów. Herbaty nie słodzę, ale kawa musi być z mlekiem, a jak nie ma mleka, to z cukrem. :P

      Ja sama myślę, że nie ma sensu inwestować pieniądze na te różne boxy, jak można kupić na promocji... wyjątkiem jest tylko chillbox, który bardzo mi się podoba :D

      Usuń
  10. Te pilingi są świetne, uwielbiam ich zapachy :) Pudełka na masła, a raczej słoiczki boskie:)
    powodzenia z dietą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię te peelingi Joanny:) fajna koszulka.)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masełka cien mnie zaciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
  13. rowniez lubie peelingi Joanny :)
    oj na te maselka do ciala sama bym sie skusila - opakowanie i zapachy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno o nich napiszę coś więcej :))!

      Usuń
  14. Jakie świetne te masła do ciała!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. JA póki co mam spory zapas kosmetyków i na razie żadnych zakupów nie planuję, ani w październiku nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę przestać i zużywać, co mam! :)

      Usuń
  16. Świetne nowości. Niefajna sprawa z tym rozdaniem, tak się nie robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagroda już doszła. Zapomniało jej się, ale jak napisałam wiadomość, to niedługo potem wysłała, więc sprawę uważam za zamkniętą, a nagrodę już pokażę w nowościach listopada :P

      Usuń
  17. Te masła do ciała najlepsze! Dużo tu smacznego jedzonka u Ciebie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale pokaźne zakupy! :) a co do tej dziewczyny, która nadal nie wysłała Ci nagrody - dla mnie to czyste chamstwo i bez dwóch zdań zasługuje na czarną listę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wysłała. Sprawa została wyjaśniona;)

      Usuń
  19. Faktycznie poszalałaś na promocjach w marketach :D Ja często też im ulegam :D PS. Przy okazji zapraszam na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kraków choć ładny jest - ale rozumiem, że można źle się czuć w mieście...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że jestem przyzwyczajona do Podlaskiego powietrza;)

      Usuń
  21. Ale dużo nowości! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepadam za tymi peelingami z Naturii. Przerobiłam już kilka zapachów. Pozdrawiam Cię serdecznie, miłej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze kilka zapachów przed sobą ;)

      Usuń
  23. Fajne zakupy ;) koszulka z minionkami genialna :D a dania pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe czy wygrana w końcu do Ciebie dotrze. A zakupy ciekawe. Koszulka z Minionkami super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszła :) Po ponad miesiącu, ale już jest :)

      Usuń
  25. Najlepsze jest podejście: nie mogłam zdecydować się na 1 więc wzięłam 3 ;) No cóż, takie życie kosmetycznej blogerki ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiem co teraz czujesz będąc w Krakowie. Nie lubiłam tego miasta zimą, ale wiosną na nowo się zakochiwałam ;) i tak przez 5 lat ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam przed przeprowadzką. I mimo tego, że jest to super miasto, nie chciałabym w nim mieszkać na stale;)

      Usuń
  27. jak nie rozumiem fenomenu minionków, tak koszulka z nimi bardzo mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa jestem tych maseł do ciała z Lidla, sama miałam się na nie skusić, ale ostatecznie o nich zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie zakupy październikowe skromne, ale Twoje są niczego sobie. Ciekawa jestem masełek do ciała Cien.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dieta też by mi się przydała...

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co Wy macie z ową dietą:D na jesień nie ma diet:D

      Usuń
    2. Dieta najlepsza to całoroczna zdrowa :D

      Usuń
    3. Ja mojej diety dietą nie nazywam, bo jem smacznie i zdrowo. I dzięki pilnowaniu się uczę się lepiej komponować posiłki, które są lepsze niż ziemniaki i kotlety z zamrażarki od mamy :DD

      Usuń
  31. Kupiłabym te masła z lidla dla samych opakowań :) Uwielbiam takie słoiczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy takich nie miałam,więc się w nich zakochałam od pierwszego wejrzenia :D

      Usuń
  32. Mam ten olejek Marakuja do włosów i świetnie się spisuje. Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych. :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale pyszne jedzonko :) Te masła do ciała Cien mnie ciekawią, nie widziałam ich jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ale żeś zrobiła zapasów na masła do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  35. peeling z joanny u mnie się sprawdził świetnie, mam ananasowy ;pSandicious

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię te peelingi z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. koszulka z Minionkami świetna, kocham tych gości!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnio chciałam się skusić na to masło do ciała , ale jakoś zapanowałam nad chęcią posiadania.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię te peelingi z Joanny, całkiem przyjemne :) A ja także zastanawiam się nad zakupem kosmetycznego pudełka, jednak nie mam pojęcia jakie wybrać, dlatego na razie bacznie obserwuję które mnie bardziej zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajne zakupy. Zaciekawiły mnie te masła z Cien.
    :*

    OdpowiedzUsuń