poniedziałek, 2 listopada 2015

Kosmetycznie: Avon: *Odżywczy krem do rąk Kakao i Kwiat Lotosu *

Witajcie. :)
Od piątku jestem w domu rodzinnym. Przyjechałam na parę dni z okazji wolnego na uczelni.
Zostawiłam na kochanym Podlasiu jeszcze bardziej kochanych rodziców, siostrę, chłopaka, psa, kota i... krem do rąk z Avonu. Czy za nim tak samo mocno tęskniłam, jak za najbliższymi? Czy miesiąc nieużywania kremu sprawił, że teraz oceniam jego inaczej niż we wrześniu? O tym dowiecie się, czytając dalej...



Odżywczy krem do rąk Kakao i Kwiat Lotosu. Z kompleksem BioSeed. Odżywia, chroni, koi podrażnienia. Sposób użycia: Wmasować w skórę rąk według potrzeb.

O ile kiedyś nie miałam wielkich problemów z dłońmi, to od czasów studiów miewam je dość spore. Szczególnie suchość dłoni doskwiera mi w Krakowie i to nie tylko w okresie zimowym, kiedy moje ręce są podatne na mrozy, ale także w innych porach roku. Dłonie są suche, szorstkie, bardzo nieprzyjemne w dotyku i ciągle kupuję nowe kremy, szukając ideału.  Ucieszyłam się bardzo z tego kremu,  tym bardziej, że dostałam go jako gratis do zakupów. :) 


Nasz wzrok przykuwa piękne opakowania i design na nim. Jest to mała, raptem 75 ml, zakręcana (chociaż praktyczniejsze byłoby zamknięcie na klik) tubka kremu do dłoni. Opakowanie jest idealne do torebki, ponadto przyjemnie się wydobywa z niej potrzebną ilość kremu.


Krem jest koloru białego, niewielka jego ilość jest potrzebna, aby nakremować dobrze całe dłonie. Konsystencja mi odpowiada, chociaż mógłby być bardziej gęsty.
Z zapachem nie jest już tak kolorowo. Krem nazwałabym wielkim śmierdziuchem - ja co prawda nie wiem, jak pachnie kwiat lotosu, ale jeśli tak okropnie, jak ten krem, to już nie lubię tego zapachu. Kakao? Jego w ogóle nie czuję. Zapach jest taki nienaturalny, chemiczny. I co gorsza - intensywny przez długi czas. 


Przejdźmy do najważniejszej kwestii, czyli do działania. Krem co prawda szybko się wchłania, ale pozostawia taką dziwną, tłustą warstwę na dłoniach. Dziwne jest to uczucie, więc kremu używam głównie przed snem, chociaż na początku ciężko mi jest zasnąć, co jest spowodowane  intensywnym zapachem. Wstając rano już nie czuję tej dziwnej warstwy, ale to pewnie dlatego, że w ciągu snu się przekręcam na łóżku i część kosmetyku znika w pościeli. 
Czy ten kosmetyk zrobił coś dla moich dłoni? Absolutnie nic. Mam wrażenie że działa tylko wtedy, kiedy mam go na dłoni, co mnie absolutnie nie zadowala. Nie zauważyłam ani odżywienia, ani nawilżenia ani kojenia podrażnień, co dyskwalifikuje ten kosmetyk u mnie na stałe. 
Używałam go od połowy sierpnia do końca września i skoro jest to krem odżywczy, po tym okresie czasu powinnam mieć super mocno odżywione dłonie. Wystarczyło pojechać do Krakowa, rozpakować się i ogarnąć w pokoju i... skóra dłoni stała się bardzo sucha. Czy potrzeba więcej argumentów przemawiających za tym, że ten kremik to zwykły bubel? :)
Moją opinię nie zmienił również "miesięczny odwyk" od tego kremu - tak samo śmierdzi, tak samo kiepsko działa. A ładne opakowanie to nie wszystko...


Podsumowując, niska cena (jakieś 4-5 zł na promocjach), ładne opakowanie oraz łatwa dostępność, to nie są zalety przeważające za kupnem czy wychwalaniem jakiegoś produktu. Po kremie do rąk oczekuję obietnic, o których mówi producent, a w przypadku tego bubla działanie może i było, ale aż nazbyt krótkotrwałe, bo raptem tylko wtedy, kiedy miałam krem na dłoniach. 
Zużyje ten kremik do końca, bo bardzo nie lubię wyrzucać kosmetyków, ciesząc się, że zaczęłam go korzystać latem, będąc w domu rodzinnym - miejscu, w którym stan moich dłoni jest dużo, dużo lepszy, niż w Krakowie. I absolutnie nie żałuję, że kremiku nie brałam ze sobą na stancje, bo tam zwyczajnie by się zmarnował. Jutro przed snem będzie ostatni raz, kiedy go użyję w tym miesiącu, w Krakowie mam dużo lepszy kremik, o którym na pewno też Wam kiedyś opowiem.

1/5

A jaki jest Wasz obecny krem do rąk? Trafiłyście na bubla tak jak ja, czy wręcz przeciwnie? :) Może polecicie dobrze działający krem na okres jesienno-zimowy? :)

81 komentarzy:

  1. Nie miałam, w ogóle już nie pamiętam, kiedy ostatnio coś z Avonu używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez to, że siostra od niedawna została konsultantką, przypominam sobie, co jest w asortymencie Avonu :P

      Usuń
  2. od dawna nie kupowalam nic z avonu,krem raczej przeciętny z tego co widzę

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie lubiłam kosmetyków z avonu, dla mnie wszystkie są bublami :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Marnie, dawno nie miałam nic z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorszego kremu do rąk nie miałam...

      Usuń
  5. Nie mogę się napatrzeć na tą maskotkę xD Nie wiem czemu ale mam skojarzenia z Hello Kitty xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to jest taka poduszka w kształcie królika :D Od siostry na urodziny dostałam :DD Urocza, często daję ją dzieciom do zabawy albo kładę kota obok i skacze po nim :)

      Usuń
  6. Nie przepadam za Avonem :( Mają sporo bubli. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czasami się uda trafić na coś dobrego... ale chyba trzeba przeglądać KWC, aby, czasem groszy, ale jakiś tam groszy, na bubelki nie wydawać;)

      Usuń
  7. skóra moich dłoni nie jest zbytnio wymagająca, więc w okresie jesienno- zimowym zadowala się tym samym kremem, co np. wiosną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra w domu w innej porze niż zima też nie jest wymagająca, wszystko zmienia się w Krakowie...

      Usuń
  8. AKtualnie używam Lidlowych kremów do rąk i jakoś niespecjalnie przypadły mi do gustu... Moim faworytem jest Evree Max Repair.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidlowych nie miałam. Ja na razie najbardziej lubię kremik z Neutrogeny :)

      Usuń
  9. miałam go! bubel nad buble nic nie nawilżał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorszego kremu do rąk nie znam ;)

      Usuń
  10. Nie miałam nigdy tego kremu. Teraz używam... Cztery Pory Roku ;-)) Wygrałam ich cały zestaw w jakimś konkursie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam Cztery Pory Roku od Interendo :) Leży, jeszcze nieużywane, czeka na swoją kolej ;)

      Usuń
  11. A myślałam,że wszystkie kremy z Avonu do rąk są fajne. Teraz mam 4 pory roku, już 4 tubkę używam,bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam innych kremów od Avon, to był mój pierwszy i nie wiem czy nie ostatni ;).
      Mam jeden kremik 4 pór roku, ale czeka na swoją kolej ;)

      Usuń
  12. Bardzo rzadko używam kremów do rąk, jak już miałąbym wybierać to jakiś o bardziej naturalnym zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dopiero mogłam zapach poznać po otwarciu tubki...

      Usuń
  13. Trzeba przyznać ze szatę graficzna maja bardzo przyjemna :-). Ja aktualnie uzywam Isany i jestem bardzo zadowolona !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ostatnim czasie nie miałam kremów Isany;)

      Usuń
  14. Do rąk używam balsamów do ciała. Też lubią mi się wysuszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie jest to głupie, ale balsamy do ciała trzymam w łazience, a ręce lubię nakremować leżąc już w łóżku i zwyczajnie w świecie nie chce mi się nosić butelki w tę i spowrotem

      Usuń
  15. Nie znam tego kremu, ale widzę, że pewnie też bym się z nim nie polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo ostatnio u Ciebie kosmetyków z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie było ich w ogóle. Siostra od wakacji jest konsultantką, to się trochę nazbierało. Nie licząc zamówień od niej, ostatni raz robiłam... z 2-3 lata temu. Następna recenzja na pewno nie będzie o kosmetykach Avon. :)

      Usuń
  17. Nie przepadam za kosmetykami Avonu;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno już nie miałam kremu do rąk z Avonu :) Dobrze wiedzieć, że tego należy unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałam się na niego niedawno skusić, ale widzę że nic nie straciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie straciłaś, lepiej zainwestować w jakiś inny ;)

      Usuń
  20. Ja też niestety trafiłam na bubel, Be Beauty intensywnie nawilżający, który nie robi zupełnie nic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam kremów od BeBeauty, będę unikać :)

      Usuń
  21. Szkoda, że nie pachnie ładniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On robi jedną rzecz idealnie - robi NIC...

      Usuń
  22. Ja polecam krem z Over Cosmetics fux z olejkiem z awokado. Jest idealny na ten okres :) Zagościł on w moich październikowych ulubieńcach ;) Nie przepadam za kremami z Avonu wszystkie maja takie samo działanie - żadne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam recenzję tego kremu, kuszący jest;)

      Usuń
  23. rzadko kiedy sięgam po kosmetyki avon

    OdpowiedzUsuń
  24. Akurat kremy z Avon nie bardzo przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój pierwszy i też mam uraz ;)

      Usuń
  25. Szkoda, że nie pielęgnuje dłoni ja używam ostatnio krem owocowy z delawell i jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam awersję do kosmetyków z Avonu Lubię tylko perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. Śmierdzi, nie działa... niepotrzebny dodatek

      Usuń
  28. A ja w sumie nie mam żadnych oczekiwań wobec kremu do rąk, tylko żeby szybko się wchłaniał. Kremuję ręce 2-4 razy na godzinę, więc taki kremik to u mnie tydzień maks przetrwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten krem nic by Ci nie dał nawet wtedy, kiedy smarowałabyś dłonie co 5 minut :P

      Usuń
  29. Szkoda, że wypadł bubel... niestety dużo kosmetyków z Avonu niestety tylko ładnie pachną... albo i to nawet nie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre tak zajeżdżają chemią albo nie wiadomo czym(jak ten krem), że szkoda gadać :D

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. A ja z tej serii najbardziej lubię mgiełki do ciała ;)

      Usuń
  31. Nie przepadam za zapachem tego kremu :P No i działanie też nie powala na kolana niestety :/ Uwielbiam za to taki biały krem z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię kremy do rąk o pieknym zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mają dobrze działać i wtedy też ładnie pachnieć. Ten niestety ani nie działa ani nie pachnie :D

      Usuń
  33. Szkoda. Ja mam Cztery pory roku glicerynowy i daje rade ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jakiś kremik z tej firmy od Interendo, ale czeka na swoją kolej :)

      Usuń
  34. Podejrzewam, że dłonie tak mogą reagować z powodu zmiany miejsca i wody. Również lubię stosować kremy do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem prawie 100% pewna, że winna jest woda. Używam tych samych mydeł, co w domu i w domu są to fajne dłonie, z kolei tam zamieniają się w mega przesuszone. + powietrze nienajlepsze, teraz się duszę, tak dużo smogu...

      Usuń
  35. Nie lubię kremów z tej firmy, jak dla mnie są zdecydowanie za słabe ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój pierwszy i już mam uraz :P

      Usuń