niedziela, 4 października 2015

#1 Projekt - denko.

Witajcie. ;)
Dzisiejszy post jest inspirowany postami z innych blogów, gdzie to autorki piszą o zużyciach miesiąca. Ja raczej będę się ograniczała do rzadszych wpisów niż raz na miesiąc, tym bardziej, że staram się otwierać jak najmniejszą ilość kosmetyków, żeby później nie wyrzucać niedokończonych, ale za to popsutych. :) 
W ogóle jest to świetna sprawa, gdyż wówczas można podsumować, jak dany produkt się sprawdził, czy warto kupić ponowny i zobaczyć, jak szybko kończą nam się zbiory. :P Zatem czas start! 



1) Yves Rocher, Pure Calmille, żel do mycia twarzy - ten żel świetnie się u mnie sprawdził, o czym pisałam tutaj. Skończyłam go na początku września. Pewnie gdybym szybciej nauczyła się wylewać odpowiednią ilość produktu, możliwe, że skończyłabym go dużo, dużo później. Już zakupiłam kolejną butelkę, która została w domu rodzinnym, bo na stancji mam już otwarty inny żel. ;)

2) Garnier, Czysta Skóra, tonik ściągająco-oczyszczający. O tym toniku również pisałam na blogu tutaj. Niestety jest bardzo wydajny, ale jakoś go skończyłam. Na pewno nie kupię jego ponownie.

3) Yves Rocher, Hydra Vegetal, tonik. Jest to miniaturka. Pięknie pachnie, świetnie tonizuje, oczyszcza, nie szczypie, bardzo fajny. Możliwe, że kiedyś kupię pełną wersję produktu. 

4) Yves Rocher, Hydra Vegetal, krem nawilżający - cieszę się, że miałam tę miniaturową wersję, bo teraz wiem, że nie warto w niego inwestować. Moja twarz się zupełnie z nim nie polubiła, krem strasznie mi ją zapchał i rozszerzył pory. 



5) Avon, Naturals, balsam do ciała kwiat wiśni. O tym balsamie również pisałam na blogu, tutaj. Pięknie pachnie, ale z nawilżeniem kiepsko, nie polecam osobom z suchą oraz bardzo suchą skórą. Balsam dla niewymagających osób, lubiących ładny zapach. Niezbyt dobry skład, ale cena niska - na promocji można kupić za 5-6 zł za 200 ml. 

6) Joanna Naturia, peeling myjący. Bardzo lubię peelingi z tej serii. Są tanie, a dzięki małej pojemności, można często zmieniać zapachy. Akurat ten peeling nie podpasował mi zapachem, o czym pisałam w tej recenzji, ale są inne, których jeszcze nie miałam, więc będę kupować i wąchać! :)

7) Evree, Peeling do stóp. Ciężko mi się wypowiedzieć na jego temat, bo używałam go bardzo nieregularnie. 

8) Yves Rocher, żel chłodzący do stóp. 20 zł za 50 ml przyjemności? Jak dla mnie jest to spora przesada! Żel dostałam w gratisie, pięknie pachnie lawendą, super chłodzi latem, ale... cena jest zdecydowanie za wysoka, abym go kupiła. 


9) Antyperspirant Nivea invisible. Jest to mój ulubiony antyperspirant, o którym informowałam Was tutaj. Bardzo często do niego wracam, chociaż czasami kupuję inne, kiedy ten nie jest na promocji. 

10) Bio True, płyn do soczewek. Tak, noszę soczewki, jestem krótkowidzem. Jest to mój pierwszy,  i zarazem najczęściej kupowany przeze mnie płyn. Jest łatwo dostępny - apteki, sklepy optyczne, a nawet Rossmann ma go w swoim asortymencie. Świetnie współgrał z moimi starymi soczewkami. Lubię mimo to kupować inne płyny i patrzeć, jak działają na moje soczewki. 

11) Miss Sporty, So Matte puder. Jeden z moich pierwszych pudrów. Tani. Mimo odcienia 01, nie jest wcale taki jasny. Trochę zbyt pomarańczowy, z matowaniem nie do końca daje radę. Kupiłam sobie dwa pudry, obecnie został mi jeszcze jeden do zużycia. Po zużyciu tamtego, przerzucę się na inny. 

12) Płatki kosmetyczne z Biedronki. Przedstawiać chyba nie trzeba - niezbędnik w łazience :)


13) Gliss Kur, szampon. Myłam nim włosy najczęściej po siłowni, ale w domu też często. Dobrze czyści, ale straszny z niego śmierdziuszek. To samo było z odżywką, którą zużyłam w sierpniu.

Zużyłam jeszcze 14) Żel pod prysznic Oceania, ten zielony, ale z racji tego, że mama wywaliła opakowanie, zanim ja jej sprzed nosa zabrałam, nie ma go na zdjęciach. Tani, dobrze myje, ale mam wrażenie, że trochę mi wysusza skórę. 

To by było na tyle. Denko małe, ale staram się zużywać kosmetyki do końca, a następnie otwierać następne. Znacie coś z wyżej przedstawionych? Lubicie, nie lubicie? Co ciekawego w ostatnim czasie zużyliście? :)
Pozdrawiam :)

65 komentarzy:

  1. z peelingów z Joanny to chyba najbardziej lubię żurawinowy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To jest moja trzecia buleteczka. Już zdążyłam kupić kolejną ;D

      Usuń
  3. lubię płatki Carea oraz peelingi z Joanny :) też nie polubiłam się z tonikiem z Garniera oraz z pudrem miss sporty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder mam jeszcze jedno opakowanie, więc szkoda wyrzucać. :/ ostatnio robiąc porządki znalazłam jeszcze inny puder, już na wykończeniu, też jednej z tych najtańszych firm...

      Usuń
    2. Ja mam właśnie na wykończeniu różowy z miss sporty :/ natomiast Synergen genialnie się u mnie sprawdza :)

      Usuń
    3. Tego nie znam, będę miała na uwadze ;)

      Usuń
  4. Myślę, myślę i nie mogę obczaić jaki to żel pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ten: http://2.bp.blogspot.com/-iUy5OPfXTLI/U6xkP6OaJGI/AAAAAAAAB5s/v9TjKfBxKtU/s1600/DSC00862.JPG
      :)

      Usuń
  5. Te płatki kosmetyczne z Biedronki są najlepsze :) Ja też lubię zużywać kosmetyki do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehehe ja się nawet nie oszukuję że otworzę mniejszą ilość kosmetykó xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem spore denko, gratuluję :) Kilka produktów znam, np peeling Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te peelingi myjące z Joanny bardzo lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tonik z Garnier ale był dla mnie zbyt mocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi strasznie wysuszył skórę i samo dozowanie na wacik sprawiało, że już mnie oczy łzawiły :/

      Usuń
  10. Dla mnie też płatki kosmetyczne z Biedronki są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je bardzo lubię. Dużo lepsze niż chociażby te z Rossmanna ;)

      Usuń
  11. Ze wszystkiego znam tylko waciki :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpisałam na Twojego Liebster Awarda. Podniosłaś poprzeczkę, nie powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tego antyperspirantu z Nivea nie lubię, brudzi ubrania :( moje ulubione płatki kosmetyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię ten antyperspirant z Nivei ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie dezodoranty z Nivei nie sprawdzają się...

      Usuń
  15. Wg mnie kosmetyki z Garniera strasznie się popsuły.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezła kolekcja kosmetyków z Yves ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam swego czasu fioła na ich punkcie... Teraz zużywam zapasy od nich :D

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. W Biedronce można kupić za 4 zł, więc tanioszka ;))

      Usuń
  18. Też staram się nie otwierać za dużo i nic nie marnować :) lubię peelingi Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię żele peelingujące Joanna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne denko, kiedyś używałam tego Gliss kura ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam żel do mycia twarzy Yves Rocher ale u mnie się nie sprawdził :(
    Jednak jestem bardzo zadowolona z chłodniającego kremu do stop tej firmy :)

    Brzydki Ptak Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zadowolona, ale cena skutecznie mnie odstrasza do ponownego zakupu ;)

      Usuń
  22. Antyperspiranty Nivea również lubię :) Ja denko publikuję raz na 2 miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję tak robić raz na dwa a czasem myślę, że zrobię raz na 3 miesiące. :) Staram się mieć jak najmniejszą ilość otwartych kosmetyków, więc i w miesięcznym denku mało co jest do pokazania;)))
      Ja nie wszystkie antyperspiranty z Nivea lubię. Ten akurat jest najlepszy jaki miałam, ale znam gorsze;)

      Usuń
  23. Te płatki kosmetyczne bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Biedronkowe płatki są super. Nie raz się przekoanałm, że nie mają sobie równych.

    OdpowiedzUsuń
  25. peelingi z joanny bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmmm musze gliss kura powachac przy najbliższej okazji chociaż tego nie mam zwyczaju, ale no...smierdziuszkiem mnie zaciejawilas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiałam tego inaczej nazwać. Zapach jest taki... jak dla mnie nieprzyjemny, nie umiem podać przykładu czegoś, co pachnie podobnie :D

      Usuń
  27. Yves Rocher ma to do siebie, że czasami ceny mają jak kosmosu, potrafią mieć duży szampon za 10zł a mały krem za 20... Jak np. ten żel chłodzący, nad którym też się kiedyś zastanawiałam, ale ze względu na cenę go nie wzięłam.

    OdpowiedzUsuń
  28. zel z yves rocher tez dostalam gratis ale cena regularna zawrotna nie ma co ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Peelingi Joanny lubię :) Płatki Carea też. Antyperspirant z Nivea u mnie się nie sprawdził niestety.

    OdpowiedzUsuń
  30. Olu świetnie że żel do mycia twarzy z yv się spisał :D U mnie czeka kolejce i mam nadzieje że się równie dobrze spisze

    OdpowiedzUsuń