sobota, 29 sierpnia 2015

Kosmetycznie: Yves Rocher *Limitowana edycja - mgiełka cytryna z bazylią oraz jabłko z anyżem*

Witajcie! Dzisiaj pragnę się podzielić moją opinią na temat limitowanych mgiełek do ciała od Yves Rocher. Ale zanim zacznę o nich mówić, mam małe ogłoszenie parafialne. Czy jest tu ktoś z czytających bloga z Białegostoku bądź okolic i chciałby za 2-3 miesiące mieć kotka? Moja kotka we wtorek okociła 6 maleństw, więc chcę już zawczasu poszukać im nowego domku. Jeszcze nie wiem, ile z nich to dziewczynki i chłopcy, ale jak będą większe, to wysłałabym ich zdjęcia. :) 

Yves Rocher na te wakacje wydał limitowane edycji z serii PN, w której skład wchodzą żele pod prysznic i do kąpieli, peelingujące żele pod prysznic oraz mgiełki z nutach zapachowych: cytryna z bazylią oraz jabłko z anyżem. Każda z nich się wg mnie różni nie tylko zapachem, ale też innymi cechami. Zapraszam do dalszej recenzji!


Co o tej mgiełce mówi producent? "Odświeżająca mgiełka do ciała z cytryną i bazylią, 100 ml. Odświeżająca mgiełka do ciała o odświeżającym i pobudzającym zmysły zapachu cytryny i bazylii. Zapewnia natychmiastowe i intensywne uczucie świeżości".
Zgodzę się z producentem, że jest to mgiełka odświeżająca. Z początku bałam się zapachu i w sklepie mi się on nie podobał, ale mój chłopak zrobił mi niespodziankę i ją zakupił. Po pierwszej aplikacji na ciało bardzo się z nią zaprzyjaźniłam. Opakowanie przyjemne, niewielkie, więc do torebki się zmieści. Po aplikacji czuć nutkę alkoholu, ale po chwili szybko wietrzeje i zastępuję go zapach orzeźwienia. 


"Odświeżająca mgiełka do ciała jabłko z anyżem 100 ml. Mgiełka do ciała zawiera nuty orzeźwiającego jabłka oraz anyżu. Należy stosować kilkakrotnie w ciągu dnia, aby utrzymać efekt orzeźwienia przez cały dzień. Składniki pochodzenia roślinnego: olejek z anyżu" - te informacje znajdują się na naklejce na butelce. Tutaj podobnie jak w mgiełce powyżej - opakowanie ładne, wygodne, idealne do torebki. Ten zapach podobał mi się i w sklepie i  pomimo polubienia później cytrynki, jabłuszko zajmuje u mnie pierwsze miejsce ;). W tej mgiełce pomimo alkoholu na pierwszym miejscu w składzie w ogóle go nie czuję - ani przy aplikacji, ani potem. Jest to bardzo słodka nuta zapachowa, dla mnie świetna, gdyż lubię jabłka i słodycz! Nie orzeźwia jak cytryna, ale nadaje się jak dla mnie w sam raz na randki - no i mój chłopak mnie w niej uwielbia :)

Składy obu mgiełek:
Cytryna z bazylią:


Jabłko z anyżem:


Po krótkiej charakterystyce i moim odczuciu na ich temat, chciałabym je porównać.
Jeśli chodzi o wydajność, to obie są bardzo wydajne - mimo częstego stosowania i pryskania się kilka razy dziennie, zauważyłam małe zużycie obu mgiełek.
Co do trwałości... tutaj wygrywa cytryna z bazylią. Obie jak na mgiełki są moim zdaniem całkiem trwałe, tyle że cytrynę dłużej czuć. Po czasie pół godziny nie czuć ich intensywnie, ale kiedy przyłoży się nos do skóry, gdzie się aplikowało - nadal czuć. Jabłuszko o wiele słabiej, cytryna jest bardziej intensywna.
W zapachu bardziej podoba mi się jabłko, chociaż połączenie owocu z przyprawą, jakie ma miejsce w cytrynie z bazylią jest bardzo oryginalne. I mimo obaw, że będzie to zapach rodem z WC, nie było tak. ;)

Nie wiem, jaki na dzień dzisiejszy jest ich stan w sklepie stacjonarnym, ale jabłuszko jest jeszcze dostępny w sklepie internetowym - klik. Cytrynka wyprzedana :(.

Oceniam obie na 4,5/5. Odejmuję 0,5 punktu za cenę - jak dla mnie cena 26,90 zł jest trochę za duża :(. No i nie działają promocje, gdyż jest to zielony produkt... 

Podsumowując: idealne na lato, na randkę (jabłuszko), na odświeżenie po ćwiczeniach (cytrynka). Na pewno będę je stosowała póki jest gorąco i nie chce się nosić ciężkich perfum oraz po wf, który zaczyna się u mnie już od października :).


58 komentarzy:

  1. Zastanawiam się nad jabłkową. ;) aczkolwiek póki co jestem spłu-ka-na. Co do kociąt polecam sterylizację kotki. Rozwiązuje problem zawczasu, nie pogłębia problemu zwierzęcej bezdomności i całej rzeczy zwierzaków w schroniskach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujemy to zrobić. A póki co już chcę szukać małym nowego domku, bo 7 kotów w domu to trochę za dużo. :)

      Usuń
  2. Mam mgiełkę z cytryną i bardzo sobie chwalę :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ?
    Bardzo proszę :* Z góry ślicznie dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tę mgiełkę chętnie będę zabierała na wf :D świetnie odświeża

      Usuń
  3. Chętnie bym wypróbowała obie wody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie polecam się przejść do stacjonarki i poniuchać. ;)

      Usuń
  4. Nie miałam żadnej :) obecnie mam mgiełkę różowa stokrotka i sycylijska cytryna z Avonu moja ulubiona :) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją w ostatnim katalogu i też mi się bardzo podoba! :)

      Usuń
  5. No muszę powiedzieć, że to jabłko z anyżem bardzo mnie kusi, tym bardziej że lubię takie niestandardowe połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za mgiełkami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak pisałam posta o tych nowościach. Zapachy wydają się być jakieś takie nie "moje", ale chętnie bym poniuchała z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniuchać zawsze można - za to się nie płaci :P

      Usuń
  8. Pamiętam, że kiedyś używałam mgiełek, ale po tych z Avonu strasznie się zniechęciłam, bo wszystkie pachniały alkoholem i strasznie mnie to zniechęciło i już żadnych nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w jabłku w ogóle nie czuję alkoholu, z kolei w wersji z cytryną czuć, ale szybko znika. ;)

      Usuń
  9. Muszę powąchać cytrynę z bazylią!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jabłko z anyżkiem ma boski zapach :) mam,ale żel pod prysznic,jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel może i bym kupiła, ale... mam jeszcze 8 innych, niezaczętych ;)

      Usuń
  11. cytryna z bazylią może być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem ich zapachów, teoretycznie za takimi nie przepadam, ale może w rzeczywistości by mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli po drodze jest do stacjonarki, to czemu nie... wąchanie testera jest darmowe, więc trzeba korzystać z okazji ;)

      Usuń
  13. Brzmi pachnąco, ale tak jak mówisz cena trochę wysoka jak za mgiełkę. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bym się raczej na zakup nie skusiła, właśnie przez cenę. Ale moje mgiełki są prezentem od mojego chłopaka, co było miłe i kochane z z jego strony <3

      Usuń
  14. Nie jestem niestety z Białegostoku ale mam tam rodzinę :)
    Zazwyczaj YR mają cudne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może ktoś z rodzinki nie chciałby kotka? :)
      Ja w YR z "pachnących kosmetyków" to kupuje sobie żele i pięknie one pachną. Co do perfum, to nawet ich nie wąchałam - mam trochę w kolekcji i wolę ją zużyć niż kupować nowy zapach. :D Inaczej jest z mgiełkami, obecnie mam 4 różne i robię sobie post, ale możliwe, że za parę miesięcy znowu jakąś kupię. :)

      Usuń
  15. ojoj bym wąchnęła te mgiełeczki:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Cytrynę mam ale w postaci żelu p/p ;)) fajny zapach, mgiełki stanowczo za drogie, więc odpuściłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeli pod prysznic z tej firmy też nie miałam;p

      Usuń
    2. Ja się na żel nie skuszę, za dużo żeli już mam, myć się będę co najmniej rok xD

      Usuń
  17. fuuu tej z anyżem bym nie tknęła ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam czuję bardziej jabłko, niż anyż, ale każdy nos jest inny i inne zapachy lubi :D

      Usuń
  18. co za połączenia! ta z anyżem też by się spodobała mojemu chłopakowi :D

    OdpowiedzUsuń
  19. nie widzialam tych produktow ale dawno tez nie bylam w tym sklepie, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Białostockim sklepie nadal są na półkach, podejrzewam, że podobnie jest w innych stacjonarkach ;)

      Usuń
  20. mam cytrynkę z bazylią w postaci żelu pod prysznic, bardzo mi się podoba ten zapach, ogólnie lubię limitowane serie YR zawsze coś ciekawego się znajdzie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limitowane edycje są bardzo ciekawe, mi przypadła do gustu edycja świąteczna 22014 - gruszka w karmelu!! Mniam

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Ja też. Lekkie, idealne na lato, po wf, na spacer. ;) Perfum używam już na specjalne okazje,

      Usuń
  22. Mam dwa koty w domu i chętnie wziełabym kolejne 6, ale nie wiem co na to rodzice XD
    Moje kicie są wysterylizowane i w ogóle nie wychodzą poza teren domu, polecam taka opcję nie ze względu na wygodę człowieka, ale przede wszystkim jest to bezpieczniejsze i zdrowsze dla kotów ;)

    Widzę, że tutaj teś Yves Rocher :P U nas też. Dawno nie byłam w YR, chyba czas sie wybrać i wydać wypłatę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas 7 to już trochę za dużo.
      Wiesz, ja mieszkam na wsi ogólnie i moja kotka też raczej spędza czas na naszym podwórku, ale inne koty czasami przychodzą i tak to potem wychodzi... ;)

      Usuń
  23. Cytryna i bazylia... ciekawie brzmi;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam tą cytrynową, nie jest to nic wyszukanego, ale ogolnie lubię

    OdpowiedzUsuń
  25. Oba zapachy bardzo mi sie podobaly. Cytryna z bazylia jednak ciekawsza

    OdpowiedzUsuń